środa, 11 marca 2015

Czas Ozeasza w Polsce.



Temat, który boli. Bardzo boli. Chciałabym napisać i powiedzieć 'spokojnie kochani wszystko będzie dobrze, nie martwcie się', jednak nie mogę. Jak można twierdzić, że kraj, który wiele lat temu przyjął chrzest w imię Jezusa Chrystusa, który twierdzi, że jest chrześcijański, dzisiaj wybiera i popiera jawne zło, będzie miejscem pokoju i schronienia?! Jak długo jeszcze wielu spośród uważających się za ludzi wierzących będzie letnimi i obojętnymi na to, co się dzieje w naszym narodzie?!
Polska i jej dzieci bardzo się pogubili. Z roku na rok coraz większe odejście od Boga i coraz większy kompromis ze światem. A powinno być zupełnie odwrotnie. Dzieje się tak, jak za czasu proroka Ozeasza, przez którego Bóg mówił do narodu Izraelskiego:


"Słuchajcie słowa Pana, synowie Izraela, On bowiem spór wiedzie z mieszkańcami kraju, gdyż zaginęły wierność i miłość i znajomość Boga na ziemi. Przeklinają, kłamią, mordują i kradną, cudzołożą, popełniają gwałty, a zbrodnia idzie za zbrodnią. Dlatego kraj jest okryty żałobą i więdną wszyscy jego mieszkańcy…" Oz 4:1-2

Bolesnym jest to, że przechodzimy obojętnie obok zła udając, że to, co dzieje się obok u sąsiada, u znajomych, nie jest naszą sprawą. Gdy ktoś spośród naszych najmłodszych jest gorszony, a my milczymy - to jest grzech. Gdy nie reagujemy sprzeciwem na nazywanie dobra złem, na nazywanie zła dobrem - grzeszymy. Gdy zbiegamy tylko o własne sprawy nie troszcząc się o naszych braci i siostry - grzeszymy. 

"Nikt nie powinien sądzić ani też nikt ganić - [a jednak] przeciw tobie, kapłanie, skargę podnoszę. Ty się potykasz we dnie <i w nocy>, wraz z tobą potyka się prorok - do zguby prowadzisz swój naród.  Naród mój ginie z powodu braku nauki: ponieważ i ty odrzuciłeś wiedzę, Ja cię odrzucę od mego kapłaństwa. O prawie Boga twego zapomniałeś, więc Ja zapomnę też o synach twoich.  Im liczniejsi się oni stają, tym bardziej mnożą się grzechy; na hańbę zmienili swą Chwałę.  Z grzechu ludu mojego się żywią, zabiegają o to, by czynił nieprawość.  Lecz los kapłana będzie taki jak i los narodu: pomszczę jego złe postępowanie, zapłatę oddam za jego uczynki.  Jeść będą, lecz się nie nasycą, będą uprawiać nierząd, lecz nie wzrosną w liczbę, bo opuścili Pana, by uprawiać  nierząd." Oz 4:4-11

'Naród mój ginie z powodu braku nauki'... no właśnie, a kim jest ten kapłan, który odrzucił naukę? Czy jest nim tylko lider, ksiądz, pastor? Tak, są to osoby, którym dano władzę i autorytet nad Bożym ludem i będą rozliczeni z tego, jak prowadzili ludzi. Jednak chciałabym zwrócić uwagę również na to, że my sami jesteśmy kapłanami, zgodnie z fragmentem z Ap 5:9-10

Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu, i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami, a będą królować na ziemi. 

Jezus własną krwią nabył dla Swojego Ojca lud czyniąc z niego kapłanów. A co robi kapłan? Wstawia się, woła, modli! Jednymi z największych wstawienników byli prorocy, ludzie którym Bóg mówił, co nadchodzi i co się wydarzy, w jakim miejscu jest dzisiaj naród. Bóg im to objawiał nie po to, aby grzali ławę, ale po to, aby wołali do Niego o litość i miłosierdzie nad daną sytuacją. Nie trzeba być wielkim prorokiem, aby zobaczyć, w jakim miejscu jest dzisiaj nasz kraj. Dlaczego? Bo ja i Ty nie jesteśmy codziennie kapłanami, bo uważamy, że nasze chrześcijaństwo i czas spędzony z Bogiem to nasza prywatna sprawa. Bo Bóg jest dodatkiem do naszego życia, a nie jego centrum. Bo Jezus stał się środkiem do realizacji naszych celów, a Jego wola nas nie interesuje. Bo ważne jest dla nas to, czego my chcemy, a nie pytamy się Boga, co dzisiaj jest w Jego sercu.

Lecz niech nikt nie oskarża i niech nikt nie robi zarzutów, gdyż z tobą wiodę spór, kapłanie! Oz 4:4

Gdzie podziała się nasza pierwsza miłość do Boga? Gdzie są nasze pierwsze uczynki? Prorok Jeremiasz został posłany przez Boga aby przypomnieć swojemu ukochanemu ludowi z jakiego miejsca startowali w chodzeniu za Bogiem a w jakim wylądowali:

Pamiętam wierność twej młodości, miłość twego narzeczeństwa, kiedy chodziłaś za Mną na pustyni, w ziemi, której nikt nie obsiewa. Jr 2:2

Jaką nieprawość znaleźli we Mnie wasi przodkowie, że odeszli daleko ode Mnie? Poszli za nicością i stali się sami nicością. Jr 2:5

Kapłani nie mówili: Gdzie jest Pan? Uczeni w Piśmie nie uznawali Mnie; pasterze zbuntowali się przeciw Mnie; prorocy głosili wyrocznie na korzyść Baala i chodzili za tymi, którzy nie dają pomocy. Dlatego będę nadal prowadził spór z wami - wyrocznia Pana - i dzieci waszych dzieci będę oskarżał. Jr 2:8-9

Wszystko co napisałam, zrobiłam po to, aby obudzić Ciebie czytelniku, abyś zrozumiał, że czas przyjścia Jezusa jest bliski, pytanie czy zastanie nas czekającymi, stojącymi na warcie i wsłuchującymi się w Jego serce, pełniącymi Jego wole, czy raczej jak złodziej nas zaskoczy?
W Nim jest jedyna nadzieja, On ma moc odmienić nasz los, dlatego, że wszystko przeminie a Jego Królestwo jest Wieczne i tylko ono się ostoi.
Żywię nadzieję, że jeżeli Bóg znajdzie chociaż garstkę ludzi nieustępliwie szukających Jego woli, wołających o nasz kraj, to kolejne pokolenie będzie ocalone i Polska zapłonie ogniem modlitwy.