środa, 18 listopada 2015

Adwent? O co tak na prawdę chodzi?


To łacińskie słowo ma swoje korzenie w greckim słowie, które większość z nas dobrze zna - parousia, czyli paruzja. W języku polskim oddają to dobrze słowa: obecność, przyjście, pojawienie się czy wizytacja.
Ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Twoją Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale…
Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci…
  • Kiedy powróci?
  • Jak powróci
  • Po co powróci? lub inaczej Kiedy powróci, co będzie dalej?
  1. okres wielkiego ucisku, jakiego nie było od początku świata i wielkich, kosmicznych wydarzeń poprzedzający paruzję (Mt 24:21, Łk 21:23-28) - w którym Kościół czeka ostateczna próba (KKK 673-674)
  1. Nawrócenie Izraela (Rz 11:26)
  1. pojawienie się człowieka grzechu (Niegodziwca) - czyli Antychrysta, którego sam Jezus zgładzi tchnieniem swych ust w czasie swego przyjścia (2 Tes 2:8).
Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią (2 P 3:10-12)
  • wszystkie obietnice dane Izraelowi w ST (a więc pośrednio także i nam) dotyczyły królestwa Mesjańskiego tu, na ziemi (np. Ps 2, Iz 9:6)
  • NT zdaje się podtrzymywać te obietnice (np. Ap 21 - miasto zstępuje na ziemię, Jezus przychodzi na ziemię, w przypowieściach nagrodą dla wiernych sług jest panowanie nad miastami - Łk 19:12)
  • Paweł sugeruje nam, że chodzi o dwa etapy: pierwszy okres, w którym wszystko zostanie poddane Jezusowi (Apokalipsa nazywa to Milenium, co z kolei zgodne jest z Ps 110:1), który wraz z wybranymi przygotuje świat na ostateczność, w której wszystko zostanie poddane Ojcu (1 Kor 15:22-28)
  • Bóg odnowi wszystkie rzeczy i dokona aktu nowego stworzenia (Mt 19:28 - użyte tu greckie słowo palingenesia składa się z dwóch słów palin = nowe i genesia = stworzenie)
  • ani oko nie widziało ani ucho nie słyszało, co w nim Bóg przygotował dla nas (1 Kor 2:9)
  • śmierci już odtąd nie będzie, ani smutku, ani żałoby (Ap 21:4)
  • Bóg będzie wszystkim we wszystkich (1 Kor 15:28)
  • niebo połączy się ostatecznie z ziemią, to co widzialne z tym, co niewidzialne (Kol 1:20, Ap 21)
  • wola Boża będzie się pełniła w sposób doskonały, tak jak dziś pełni się w Niebie (Mt 6:10)
  • święci będą jaśnieli jak gwiazdy i królowali wraz z Jezusem (Dn 12:3, Ap 2:26-27)

Konkluzja:

Kto posłyszy, co Duch mówi do Kościoła, niech powie Maranatha i zacznie żyć świętym życiem, aby jak najszybciej Jezus powrócił.
Nawróćmy się i czuwajmy, aby nasze serca nie było ociężałe na wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na nas znienacka jak złodziej…

Na kogo pojawienie się czy wizytację więc czekamy w czasie adwentu?

Otóż wielowiekowa tradycja przez pierwsze 16 dni każe oczekiwać i przygotowywać się na powtórne przybycie Jezusa
Natomiast kolejne dni, poświęcone są przygotowaniu na obchody Bożego narodzenia - czyli tajemnicy Słowa, które stało się ciałem.

Zajmijmy się dziś jednak tym pierwszym okresem adwentu, czyli oczekiwaniem na powtórne przyjście Jezusa…

Przede wszystkim ważne jest powiedzenie sobie, że lepsze jest słowo paruzja niż koniec świata. Dlaczego?
Bo Jezus obiecał przyjść do nas tu - na ziemię. Dobrze oddają to teksty modlitw wypowiadanych podczas Eucharystii:
Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale…
Wszystkie one wraz z licznymi tekstami biblijnymi mówią wyraźnie, że Jezus powróci. Gdzie powróci? Oczywiście na ziemię - taka jest nasza wiara, choć Credo, czyli wyznanie tej wiary, temat ten  traktuje dosyć lakonicznie jednym tylko zdaniem:
…oczekujemy wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie.
Powstają więc trzy ważne pytania, które wynikają z faktu powrotu Jezusa na ziemie:


Na pytanie pierwsze odpowiedzi próbowało udzielić już wiele mądrych ludzi i wielu szaleńców, którzy - z marnym skutkiem - przepowiadali przyszłość.
Zdaje się, że dokładnie kilka dni temu, czyli 25.11.2015 miał nastąpić koniec świata wg. przepowiedni Nostradamusa, a w grudniu 2012 według kalendarza Majów…

Coż - mamy 29 listopada 2015 i świat dalej istnieje i ma się jeszcze nie najgorzej (bo nie można powiedzieć, że dobrze!).

Wielu chrześcijan odpowiada na to pytanie w sposób bardzo prosty: nie wiadomo, kiedy to się stanie - wie to tylko Ojciec. I tu kończy się ich rozważanie.
Odpowiedź oczywiście biblijna, wynikająca ze słów samego Jezusa:
Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. (Mk 13:32)
Czy jednak zdanie to powinno kończyć nasze poszukiwania i rozmyślanie nad tematem paruzji?

Nikoniecznie, bo w Słowie Bożym są inne, liczne fragmenty, które dają nam pewne wskazówki - niestety bez podania daty :)

Kiedy już to nastąpi, wiemy, możemy zacząć się cieszyć bo:
A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie (Łk 21:28)

Zostaje oczywiście pytanie, kiedy się to wszystko zacznie dziać i tu odpowiedź jest trochę zaskakująca: to zależy także i od nas - od Kościoła!
Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione.

Fragment ten mówi wyraźnie, że przez nasze modlitwy i święte życie, czas ten można przyśpieszyć! Czy stoi to w sprzeczności ze słowami Jezusa, że nikt nie zna dnia ani godziny tylko Ojciec? Oczywiście, że nie, bo Ojciec zna dokładną datę nawet, kiedy uda nam się ją przybliżyć - On wie wszystko!

Zgadza się to także ze słowami Jezusa, które świadczą o zmienności czasu paruzji:
Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony (Mt 24:22)
Wiele więc zależy od nas - od Kościoła: naszym zadaniem jest wołanie o Jego jak najszybszy powrót
…bo Duch i Oblubienica mówią „Przyjdź!” (Ap 22:17)

Odpowiedź na drugie pytanie nie jest w sumie skomplikowana, bo kilka fragmentów dają nam dosyć jasny obraz: przyjdzie na/w obłoku i stąpi z góry na ziemię. Mówi o tym zarówno sam Jezus (Łk 21:27), jak i Paweł (1 Tes 4:17) ale także anioł, który nawiedza uczniów na górze Oliwnej po wniebowstąpieniu Jezusa (Dz 1:11).
Biblia nie zostawia także wątpliwości nad miejscem przyjścia Jezusa: będzie to Jerozolima! (Za 1:16-17, 8:3; Mt 23:38)


Na trzecie pytanie odpowiedź jest mimo pozorów bardzo prosta: aby zapewnić nam życie w przyszłym świecie!

Jak jednak będzie wyglądał ten przyszły świat i gdzie się będzie znajdował? Tutaj kilka myśli, które podpowiada nam Słowo Boże:

Z całą pewnością pierwszy okres nie jest okresem w którym żyjemy, bo nie wszystko zostało poddane Mu pod stopy i nie pokonał jeszcze wszystkich wrogów, skoro pod koniec czasu pojawi się Antychryst i pociągnie za sobą tłumy w buncie przeciw Panu. Dodatkowo ciekawą obietnicę możemy przeczytać w księdze Apokalipsy, w której to Jezus obiecuje wiernym w Tatyrze, że będą władali nad poganami, co oznacza, że będą jeszcze poganie, kiedy Jezus powróci na ziemię (Ap 2:26-27)!

Biblia uchyla nam jednak rąbka tajemnicy, jak przyszły świat będzie wyglądał: