Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktualności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktualności. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 listopada 2016

Kilka słów o konferencji "Serce Dawida 24/7"

Z radością dzielimy się z Wami kilkoma świadectwami po konferencji "Serce Dawida 24/7". 


"Chociaż spędziłam większość czasu konferencji za parawanem, czyli na posłudze proroczej, to jednak fragmenty nauczań i uwielbienia, które udało mi się usłyszeć, a także to, co przez słowo prorocze Bóg mówił do uczestników konferencji, głęboko mnie poruszyło. Chciałabym powiedzieć o dwóch rzeczach:
1) podczas posługi proroczej miałam wrażenie, że Bóg mówi do Kościoła, który jest na nowym poziomie, w miejscu wołania o więcej i gorliwego przygotowywania drogi Panu. Bóg jakby mówił „Widzę Was, Waszą gorliwość o moje dzieła, widzę Wasze wołanie, Wasze poświęcenie, Waszą desperację i gotowość”. Są już robotnicy, dzisiaj jeszcze może pracujący w ukryciu i w mozole, ale ich praca objawi się jako niezwykle istotna – jak praca kopiącego, który przygotowuje grunt pod fundament budynku.
2) z ukrycia wyszli również liderzy uwielbienia – na co dzień wiernie służący w domach modlitwy i wspólnotach, w prawie pustych pomieszczeniach, często nieznani, ale poświęceni i szukający gorliwie Jezusa – prowadzili nas jak Oblubienicę na spotkanie z Oblubieńcem.

Dziękuję Dorocie, Kacprowi, Mai, Esterze, Sarze i wszystkim innym, którzy są świadectwem tego, że warto poświęcić wszystko i siedzieć u stóp Jezusa i że nie można gardzić dniem małych początków."

Sylwia



"Znamienną sprawą było to, że mogliśmy widzieć kościół gromadzący się w jedności, aby wielbić Pana. Osoby z różnych wspólnot i kościołów, świeccy i konsekrowani, liderzy i ci, którzy znają Pana od niedawna chwalili Boga w radości i oddaniu. Konferencja na pewno była potężną mocą jednoczącą dla Kościoła w Polsce.

Przywilejem dla mnie było móc służyć Kościołowi darem modlitwy, czy rozmowy. Jakżeż wielkie są potrzeby tych, których Pan przyprowadził. Cieszę się z każdej osoby, która mogła zostać zachęcona, uzdrowiona, czy w jakikolwiek inny sposób dotknięta przez Pana."

Ewa



"Wyobraźcie sobie około 1400 ludzi szukających Boga w jednym miejscu, z różnych wspólnot katolickich i protestanckich, zgromadzonych w Jednym Duchu, którzy przyjechali, aby wspólnie oddać chwałę Temu Jedynemu, który jest godzien chwały i uwielbienia, tego który jest godzien całej uwagi świata, Jezusowi Chrystusowi. Wyobraźcie sobie manifestację Bożego Królestwa - cuda i uzdrowienia - które działy się podczas konferencji.

Podczas konferencji widziałam, jak Bóg rozpala ogniem i jednoczy swój kościół, przygotowując go, aby był Jego głosem i rękami dla tego kraju. Wierzę, że Bóg czyni nową rzecz dla Polski i że to co widzieliśmy podczas konferencji jest tylko początkiem tego, co On przygotował."

Monika





"Szczerze mówiąc, nie planowalam jechać na konferencję „Serce Dawida. Nawet nie specjalnie interesowałam się tym wydarzeniem. Jednak Bóg miał inny plan.
Ostatnio miałam wrażenie, że tak rzadko Go słyszę. Miałam w ubiegłych miesiącach trochę nieprzyjemnych wydarzeń w moim życiu prywatnym i czułam, jak ich wspomnienia opadły na mnie niczym czarny popiół, którego nie byłam w stanie strzepnąć. Wołałam do Niego, by coś zrobił. Były to krótkie modlitwy, ale szczere, na więcej nie było mnie stać. I Jezus je słyszał i odpowiedział.

Odkąd tylko weszłam na halę, w której odbywała się konferencja, czułam, że to jest TO miejsce. Że On jest z nami. Nie chciałam stamtąd wychodzić. Płynęła modlitwa i uwielbienie z ust ponad tysiąca ludzi, a żywe, uzdrawiające wody, które wypływają z Jego tronu niosły nam odswieźenie, ożywienie, pokój i odnawiały radość ze zbawienia. Czułam, jak Bóg ożywia to, co umarło we mnie, jak zachęca mnie dając odczuć, że On nie stracił kontroli, że On widzi i słyszy i że On zwycięża, zawsze.


Rzadko mam okazję uczestniczyć w spotkaniach, gdzie zgromadzone jest tyle osób z Kościoła katolickiego. Było to dla mnie niezwykle poruszające doświadczenie. Czułam to, że kiedy Duch Boży wyleje się na nasz kraj, to nie będzie miało znaczenia, czy ktoś jest Pawłowy czy Apollosowy, ponieważ Bóg jest ponad tym wszystkim. Jego chwały nic nie zatrzyma i będzie liczyć się tylko imię Jezus. Jest tak niesamowita moc, kiedy stajemy razem, by uwielbiać imię Jezusa Chrystusa. Moim marzeniem jest, by za rok ponownie zgromadzili się ludzie z róznych kościołów, byśmy mogli razem wołać, by Jezus przyszedł i odnowił oblicze naszego kraju.

Spotkałam tam mojego znajomego i miałam okazję modlić się o uzdrowienia Jego stóp. Zmagał się już od jakiegoś czasu z bólem. 
Jezus go dotknał i ból całkowiecie odszedł. Halleluja!!!"
Beata 





























wtorek, 31 maja 2016

Módlmy się o Izrael - Konferencja Modlitewna z Marianną Gol

W jakim miejscu jest dzisiaj naród wybrany? Dlaczego dzisiaj Bóg w szczególny sposób wzywa Kościół do modlitwy o Izrael?

Marianna Gol z Izraela w czasie konferencji 21 maja mówiła o ukrytej przed Izraelem twarzy Boga i ofierze Jezusa, która zniosła wszelki podział i uczyniła Izrael i pogan jednym Ciałem, trzodą Pana, Jego Królestwem.

W Pwt 31:16-18 Bóg zapowiedział, że wobec grzechu Izraela zasłoni przed nim swoją twarz. Dzisiaj Izrael, choć jest chory z miłości, nie rozpoznaje twarzy Boga w twarzy Jezusa. Jednocześnie Bóg objawił swoją wierność i sprawił, że powstało państwo Izrael, w którym gromadzi swój lud - zgodnie ze swoją obietnicą. To znak, że Jego przyjście jest bliskie i że już nie będzie zakrywał twarzy przed swoim ludem.

Wybranie przynosi ze sobą odpowiedzialność. W wybraniu Izraela nie chodzi o jego wyjątkowość, ale o cel. Bóg wybrał Izrael, aby dotrzeć do narodów. Celem i pragnieniem Boga jest jedno Królestwo Żydów i narodów, pod rządami Króla Izraela.

Jako wystawiennicy, uwielbiający i kochający Boga, czujmy się zaproszeni do tego, aby już dzisiaj proroczo żyć w przyszłym Królestwie razem z Izraelem. I właśnie dlatego przyjmijmy również zaproszenie do modlitwy o Izrael, o jego nawrócenie i przyśpieszenie dnia przyjścia Pana i nastania Jego Królestwa.

Gorąco zachęcam do wysłuchania nauczań Marianny:
http://www.dommodlitwy.info/study/n24.nsf/pub/D1D6049876249921C1257FBD003232D3?open

Marianna Gol
Dorastała w Petersburgu w Rosji, gdzie w 1991 roku uwierzyła w Jezusa. W roku 1992 Pan wezwał ją do pełnoetatowej posługi, a w 1997 przeprowadziła się na stałe do Izraela.
Powołanie Marianny to posługa w uwielbieniu, modlitwie i wstawiennictwie, wyposażanie Ciała Chrystusa na czas wielkiego żniwa i docieranie do najuboższych z zaproszeniem na nadchodzącą ucztę Baranka.
Od 1999 roku Marianna jest zaangażowana w międzynarodową, ekumeniczną służbę „Maranatha Family” koncentrującą się na przygotowaniu kościoła i Izraela na powtórne przyjścia Jezusa.
W 2004 roku rozpoczęła w Izraelu służbę pod nazwą "Afikim BaNegev" (Strumienie na pustyni), której celem jest pomoc najuboższym i najbardziej potrzebującym, szczególnie samotnym matkom i sierotom.










poniedziałek, 4 kwietnia 2016

5 lat codziennej modlitwy




Tak - to dziś obchodzimy 5 rocznicę codziennej modlitwy we Wrocławiu i Warszawie!

Tak jak wielkim cudem było jej rozpoczęcie, tak jeszcze większym cudem jest jej kontynuacja, bo codzienność potrafi być zaskakująca w każdą stronę: od zachwytu po znużenie i rozczarowanie.

Zaczęliśmy dosyć nieoczekiwanie - ku zaskoczeniu wszystkich nas, znaleźli się LUDZIE, którzy zachwycili się ideą codziennej modlitwy.
Wydawało się, że największym problemem będą pieniądze - bo przecież koszty takiego przedsięwzięcia są ogromne!
Bardzo szybko jednak okazało się, że wszystko zaczyna i kończy się na LUDZIACH!

I tak zaczęliśmy w piwnicy na Kruszwickiej 40 godzinami modlitwy w tygodniu, z 6-ścioma misjonarzami - wstawiennikami i całą grupą wolontariuszy, którzy dołączali do zespołów uwielbienia.
Nasze dni upływały na adoracji Boga i wstawiennictwie za miasto, kraj, Kościół, Izrael, świat…

Przeżywaliśmy wielkie chwile uniesienia, kiedy Bóg pozwalał nam doświadczać Jego Obecności, ale także wielkie chwile prób i kryzysów.
Były łzy wzruszenia i łzy smutku, pełna sala modlących się ludzi i sam zespół prowadzący modlitwę, był czas budowania i czas burzenia, czas rodzenia i umierania - przeżyliśmy tak wiele…

Tak wiele ludzi przewinęło się przez to miejsce, których dziś już nie ma a których wspominamy ciepło i odczuwamy ich wielki brak: Ania, Alicja, Alina, Artur, Beata, Brygida, Krzysiek, Łukasz, Łukasz, Małgosia, Mateusz, Marta, Robert, Zenek, Zyta…


 


A jednak trwamy, bo wierzymy, że kto wytrwa do końca…

Dziś już nie w piwnicy na Kruszwickiej, ale w sali na Ostrowiu Tumskim - w samym sercu naszego miasta - modlimy się, śpiewamy na chwałę Boga, jedną ręką budujemy, drugą walczymy, w słońcu i mrozie, w czasie dobrym i złym.

Zmieniły się prezydenci, premierzy, sejm, senat - a my ciągle trwamy za nich na modlitwie, mając nadzieję, że będą służyli Bogu.
Mamy potężne świadectwa działania Boga i Jego odpowiedzi na nasze wołanie, ale mamy też takie tematy, że modlimy się jakbyśmy walili głową w mur…

Większość czasu spędzamy w samotności - bo w końcu wstawiennicy to aktorzy "drugiego planu" - ale nie zniechęcamy się!

Nasi bohaterowie - ludzie wiary: Adriene, Agata, Agnieszka, Ania, Antoni, Benek, Daniel, Dominik, Ewa, Ewa, Filip, Jarosław, Jeremiasz, Justyna, Justynka, Kuba, Lew, Marcin, Marek, Maria, Marysia, Mirka, Monika, Monika, Natalia, Natalia, Nela, Paweł, Robert, Sylwia, Tomasz, Wiesia, Wojciech, Zoe, Zosia - chwała Bogu za nich!

Jeżeli w tym miejscu spodziewasz się odpowiedzi na pytanie co dały nasze modlitwy, to odpowiedzą niech będą słowa samego Jezusa:

A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? (Łk 18:7)
Ja osobiście mam nadzieję, że kiedyś, kiedy staniemy przed Obliczem Tego, którego oczy są jak płomienie ognia zobaczymy i zrozumiemy to, bo dziś podtrzymuje nas wiara w to, że
Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego (Jk 5:16)

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Konferencja "Mehr" w Domu Modlitwy w Augsburgu



Czy słyszeliście już o konferencji "Mehr"? 

A o domu modlitwy w "Gebetshaus" Augsburgu? Jeżeli nie dotarła do Was informacja o tym niezwykłym miejscu, to śpieszę donieść, że jest to prawdopodobnie jedyne (przynajmniej na razie :-) miejsce w Europie, gdzie trwa nieustanna modlitwa 24/7, podtrzymywana przez osoby z różnych denominacji!
Od 5 lat dom modlitwy w Augsburgu organizuje konferencję "Mehr" (niem. "Więcej"). Z roku na rok konferencja gromadzi coraz więcej ludzi (w tym roku ok. 6000), w różnym wieku i z różnych części Niemiec i Europy, ale co najistotniejsze, z różnych kościołów i wyznań, pragnących "Więcej" Boga i Jego obecności.
W tym roku mieliśmy przywilej po raz kolejny uczestniczyć w tej konferencji. Mogliśmy posłuchać nauczań m.in. Heidi Baker (raczej nie trzeba przedstawiać :-)), Pete'a Greiga (założyciela ruchu "24-7"), bp Stefana Ostera i lidera domu modlitwy w Augsburgu - Johannesa Hartla.
Jak każda dobra konferencja, ta również zapewniała nadmiar wrażeń i masę nowej wiedzy, dlatego poniżej wypunktowałam te rzeczy, które najbardziej mnie poruszyły:

W czasie całej konferencji uwielbienie trwało właściwie cały czas, z przerwami na nauczania, nabożeństwa i ciszę nocną. Naprawdę, żal było opuszczać główną salę w czasie przerwy obiadowej! To trwanie na wspólnym uwielbieniu i modlitwie Słowem odzwierciedla charakter ruchu modlitewnego i domu modlitwy "Gebetshaus". Oczywiście, równolegle w samym domu modlitwy uwielbienie trwało nieustannie (naprawdę nie wiem, jak im się to udało zorganizować, skoro sama konferencja pochłaniała tyle czasu i wysiłku).

W trakcie konferencji odbywały się msze katolickie i nabożeństwa ewangelickie  - niesamowite, prawda?!

Heidi Baker podzieliła się "rozpalającymi" świadectwami ze swojej posługi i ze swojego życia. Jedno jej stwierdzenie naprawdę rozłożyło mnie na łopatki - w naszym życiu, we wszystkim, co robimy, obowiązuje podstawowa prawda: ani ty, ani ja nie jesteśmy Bogiem - to Bóg jest Bogiem, hura! Heidi jest niesamowita :-)

„Słowo „miłość" jest prawdopodobnie, obok słowa "Bóg",  jednym z najbardziej nadużywanych i źle rozumianych słów." Bp Stefan Oster

"O wiele ważniejsze jest  trwanie w Bożej Obecności, niż otrzymanie odpowiedzi na wszystkie nasze modlitwy." Pete Greig

Johannes Hartl zwrócił uwagę na fragment Mt. 6,5-6 i Ps 32,8, które mówią o życiu pod Bożym spojrzeniem. Jezus w Ewangelii Mateusza mówiąc o tym, jak mamy się modlić, jasno wskazuje,  że nie mamy podobać się ludziom, ale mamy podobać się Ojcu.

Zachęcam  do odwiedzenia strony domu modlitwy w Augsburgu: www.gebetshaus.org oraz do obejrzenia filmików z konferencji:

czwartek, 31 grudnia 2015

Konferencja Chwalebny Adwent Chrystusa

Przed Świętami Bożego Narodzenia gościliśmy na konferencji ks. Petera Hockena oraz ks. Mariusza Rosika. Konferencja przypadała na czas adwentu i też w tym obszarze tematycznym pozostawaliśmy:  wypatrywanie tego, co ma przyjść, wołanie Ducha "Panie Jezu, przyjdź". Dobrze też było posłuchać o różnych koncepcjach dotyczących spraw ostatecznych w tradycji judeochrześcijańskiej. 







środa, 18 listopada 2015

Adwent? O co tak na prawdę chodzi?


To łacińskie słowo ma swoje korzenie w greckim słowie, które większość z nas dobrze zna - parousia, czyli paruzja. W języku polskim oddają to dobrze słowa: obecność, przyjście, pojawienie się czy wizytacja.
Ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Twoją Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale…
Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci…
  • Kiedy powróci?
  • Jak powróci
  • Po co powróci? lub inaczej Kiedy powróci, co będzie dalej?
  1. okres wielkiego ucisku, jakiego nie było od początku świata i wielkich, kosmicznych wydarzeń poprzedzający paruzję (Mt 24:21, Łk 21:23-28) - w którym Kościół czeka ostateczna próba (KKK 673-674)
  1. Nawrócenie Izraela (Rz 11:26)
  1. pojawienie się człowieka grzechu (Niegodziwca) - czyli Antychrysta, którego sam Jezus zgładzi tchnieniem swych ust w czasie swego przyjścia (2 Tes 2:8).
Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią (2 P 3:10-12)
  • wszystkie obietnice dane Izraelowi w ST (a więc pośrednio także i nam) dotyczyły królestwa Mesjańskiego tu, na ziemi (np. Ps 2, Iz 9:6)
  • NT zdaje się podtrzymywać te obietnice (np. Ap 21 - miasto zstępuje na ziemię, Jezus przychodzi na ziemię, w przypowieściach nagrodą dla wiernych sług jest panowanie nad miastami - Łk 19:12)
  • Paweł sugeruje nam, że chodzi o dwa etapy: pierwszy okres, w którym wszystko zostanie poddane Jezusowi (Apokalipsa nazywa to Milenium, co z kolei zgodne jest z Ps 110:1), który wraz z wybranymi przygotuje świat na ostateczność, w której wszystko zostanie poddane Ojcu (1 Kor 15:22-28)
  • Bóg odnowi wszystkie rzeczy i dokona aktu nowego stworzenia (Mt 19:28 - użyte tu greckie słowo palingenesia składa się z dwóch słów palin = nowe i genesia = stworzenie)
  • ani oko nie widziało ani ucho nie słyszało, co w nim Bóg przygotował dla nas (1 Kor 2:9)
  • śmierci już odtąd nie będzie, ani smutku, ani żałoby (Ap 21:4)
  • Bóg będzie wszystkim we wszystkich (1 Kor 15:28)
  • niebo połączy się ostatecznie z ziemią, to co widzialne z tym, co niewidzialne (Kol 1:20, Ap 21)
  • wola Boża będzie się pełniła w sposób doskonały, tak jak dziś pełni się w Niebie (Mt 6:10)
  • święci będą jaśnieli jak gwiazdy i królowali wraz z Jezusem (Dn 12:3, Ap 2:26-27)

Konkluzja:

Kto posłyszy, co Duch mówi do Kościoła, niech powie Maranatha i zacznie żyć świętym życiem, aby jak najszybciej Jezus powrócił.
Nawróćmy się i czuwajmy, aby nasze serca nie było ociężałe na wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na nas znienacka jak złodziej…

Na kogo pojawienie się czy wizytację więc czekamy w czasie adwentu?

Otóż wielowiekowa tradycja przez pierwsze 16 dni każe oczekiwać i przygotowywać się na powtórne przybycie Jezusa
Natomiast kolejne dni, poświęcone są przygotowaniu na obchody Bożego narodzenia - czyli tajemnicy Słowa, które stało się ciałem.

Zajmijmy się dziś jednak tym pierwszym okresem adwentu, czyli oczekiwaniem na powtórne przyjście Jezusa…

Przede wszystkim ważne jest powiedzenie sobie, że lepsze jest słowo paruzja niż koniec świata. Dlaczego?
Bo Jezus obiecał przyjść do nas tu - na ziemię. Dobrze oddają to teksty modlitw wypowiadanych podczas Eucharystii:
Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale…
Wszystkie one wraz z licznymi tekstami biblijnymi mówią wyraźnie, że Jezus powróci. Gdzie powróci? Oczywiście na ziemię - taka jest nasza wiara, choć Credo, czyli wyznanie tej wiary, temat ten  traktuje dosyć lakonicznie jednym tylko zdaniem:
…oczekujemy wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie.
Powstają więc trzy ważne pytania, które wynikają z faktu powrotu Jezusa na ziemie:


Na pytanie pierwsze odpowiedzi próbowało udzielić już wiele mądrych ludzi i wielu szaleńców, którzy - z marnym skutkiem - przepowiadali przyszłość.
Zdaje się, że dokładnie kilka dni temu, czyli 25.11.2015 miał nastąpić koniec świata wg. przepowiedni Nostradamusa, a w grudniu 2012 według kalendarza Majów…

Coż - mamy 29 listopada 2015 i świat dalej istnieje i ma się jeszcze nie najgorzej (bo nie można powiedzieć, że dobrze!).

Wielu chrześcijan odpowiada na to pytanie w sposób bardzo prosty: nie wiadomo, kiedy to się stanie - wie to tylko Ojciec. I tu kończy się ich rozważanie.
Odpowiedź oczywiście biblijna, wynikająca ze słów samego Jezusa:
Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. (Mk 13:32)
Czy jednak zdanie to powinno kończyć nasze poszukiwania i rozmyślanie nad tematem paruzji?

Nikoniecznie, bo w Słowie Bożym są inne, liczne fragmenty, które dają nam pewne wskazówki - niestety bez podania daty :)

Kiedy już to nastąpi, wiemy, możemy zacząć się cieszyć bo:
A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie (Łk 21:28)

Zostaje oczywiście pytanie, kiedy się to wszystko zacznie dziać i tu odpowiedź jest trochę zaskakująca: to zależy także i od nas - od Kościoła!
Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione.

Fragment ten mówi wyraźnie, że przez nasze modlitwy i święte życie, czas ten można przyśpieszyć! Czy stoi to w sprzeczności ze słowami Jezusa, że nikt nie zna dnia ani godziny tylko Ojciec? Oczywiście, że nie, bo Ojciec zna dokładną datę nawet, kiedy uda nam się ją przybliżyć - On wie wszystko!

Zgadza się to także ze słowami Jezusa, które świadczą o zmienności czasu paruzji:
Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony (Mt 24:22)
Wiele więc zależy od nas - od Kościoła: naszym zadaniem jest wołanie o Jego jak najszybszy powrót
…bo Duch i Oblubienica mówią „Przyjdź!” (Ap 22:17)

Odpowiedź na drugie pytanie nie jest w sumie skomplikowana, bo kilka fragmentów dają nam dosyć jasny obraz: przyjdzie na/w obłoku i stąpi z góry na ziemię. Mówi o tym zarówno sam Jezus (Łk 21:27), jak i Paweł (1 Tes 4:17) ale także anioł, który nawiedza uczniów na górze Oliwnej po wniebowstąpieniu Jezusa (Dz 1:11).
Biblia nie zostawia także wątpliwości nad miejscem przyjścia Jezusa: będzie to Jerozolima! (Za 1:16-17, 8:3; Mt 23:38)


Na trzecie pytanie odpowiedź jest mimo pozorów bardzo prosta: aby zapewnić nam życie w przyszłym świecie!

Jak jednak będzie wyglądał ten przyszły świat i gdzie się będzie znajdował? Tutaj kilka myśli, które podpowiada nam Słowo Boże:

Z całą pewnością pierwszy okres nie jest okresem w którym żyjemy, bo nie wszystko zostało poddane Mu pod stopy i nie pokonał jeszcze wszystkich wrogów, skoro pod koniec czasu pojawi się Antychryst i pociągnie za sobą tłumy w buncie przeciw Panu. Dodatkowo ciekawą obietnicę możemy przeczytać w księdze Apokalipsy, w której to Jezus obiecuje wiernym w Tatyrze, że będą władali nad poganami, co oznacza, że będą jeszcze poganie, kiedy Jezus powróci na ziemię (Ap 2:26-27)!

Biblia uchyla nam jednak rąbka tajemnicy, jak przyszły świat będzie wyglądał:

wtorek, 13 października 2015

Proroczy jak Jezus | konferencja z Jeffem Eggersem

W ostatnią sobotę gościliśmy naszego wieloletniego przyjaciela Jeffa Eggersa na konferencji "Proroczy jak Jezus". Cudowny czas dzielenia się Słowem Bożym, uwielbienia i prorokowania. 













środa, 1 lipca 2015

Festyn "Dzieci poznajcie Ojca" - wideo

Zaczęły się wakacje, my tradycyjnie już jesteśmy na obozie "Poświęceni Panu 2015" w Wiatrakach. Jak zawsze - jest wspaniale! Na pewno podzielimy się z Wami tym, czego tutaj doświadczyliśmy. 

A tymczasem - były zdjęcia, a teraz zapraszamy do obejrzenia krótkiego wideo z festynu.  

niedziela, 7 czerwca 2015

Dzieci poznajcie Ojca, Ojcowie poznajcie Odwiecznego [dużo zdjęć!]

Oto powód, dla którego było nas tutaj tak mało przez ostanie dwa miesiące: w pocie czoła szykowaliśmy festyn z okazji dnia dziecka. Wczoraj na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu było pięknie, miło i bardzo gorąco :) Na dzieci i dorosłych czekał koncert, kreatywne zabawy plastyczne, zajęcia sportowe, gra miejska nawiązująca do roku 1241, biskup czytał dzieciom przypowieści, a dorośli słuchali inspirującego wykładu na temat wychowania dzieci. Jednym słowem: działo się! I nie ma co ukrywać, że gdyby nie pomoc wielu osób z innych, zaprzyjaźnionych wspólnot (także spoza Wrocławia) - to przedsięwzięcie nie powiodłoby się! Dziękujemy Wam!